jestem edwardem nożycorękim
Kategorie: Wszystkie | dziecię | listy | mojości | pierdoły
RSS
poniedziałek, 11 lutego 2008
the last one

Magda mówi, że tęskni.
Idę.

Żegajcie...

 

PS. K.M.                                     (K...)

01:25, patrykmonasterski , mojości
Link Komentarze (9) »
niedziela, 10 lutego 2008
przepraszam

Zamykam oczy i wytężam słuch. Napinam skórę. Czekam na drgnienie powietrza, na podmuch towarzyszący otwieraniu drzwi. Czekam na zapalenie światła, wejście do łazienki, dźwięk prysznica, twój śpiew, moje palce, twoje włosy, moje palce i nasze westchnienie gorącej wody, wrzących uczuć parzących się własną temperaturą. Zaparowane lustra, mokra podłoga i twoje hotelowe ręczniki.

Pora spać. Pierwszy sen odkąd powiedziałem ci: kocham.

Przepraszam.

Jak zwykle spóźniony.
P.

21:59, patrykmonasterski , mojości
Link Komentarze (3) »
sobota, 09 lutego 2008
łzawiąco
Czekając na twój powrót, postradałem zmysły.
Wiesz? Ja już nawet nie zamykam powiek, żeby nie przegapić tej chwili, gdy wejdziesz.
23:09, patrykmonasterski , mojości
Link Komentarze (4) »
piątek, 08 lutego 2008
szerlok
Oszalałem. Szukam cię na kolanach.
Wieczorami chowam się pod stół, nagi. Na wypadek, gdybyś jednak przyszła.
Znalazłem twój włos na hotelowym dywanie.
22:36, patrykmonasterski , mojości
Link Komentarze (12) »
czwartek, 07 lutego 2008
ca-u-n(a)

Jakbym się skurwił obcym ciałem, zaćpał wyrzutem sumienia, jakbym się zadławił żałobą. Pokutnik pod gorącym lustrem. Z kranu leje się wrzątek, paruje, jak sauna. Jak sauna.
To był ten czas, kiedy wstydziłam się o tobie myśleć, bo byłeś tylko gonadami, językiem i dłońmi. Jak sauna.
M-A-G-D-A…
Mój palec, twój palec, mój język, twój ząb, twój palec, mój głos, twoje włosy. I oczy. Jakbyś wyszła w tej parze z lustra i stała obok i modliła się: pieprz mnie! Pieprz mnie. Magdo… tymi długimi palcami. Zdzieraj mi skórę z pleców, wyjadaj mnie zza paznokci. Do bólu nakrotycznie, jakbym kochał się z własnym cieniem, ze swoją skórę zdjętą z wnętrzności. Jakbym stał obok i mógł cię odnaleźć we własnym pocie, w skórze, między włosami. Czasem myślę, że na stałe mieszkasz w mojej krwi, w jej bieli i czerwieni. Czasem się rozkrawam na kawałki i sprawdzam, szkiełko i oko, ale migają mi tylko plamy, bez kształtów, o kształtach. Takie, jakie widywałem na tobie tuż przed sauną.

Jak sauna. Jak sauna.

Piecze…

22:06, patrykmonasterski , mojości
Link Komentarze (5) »
.
Jesteś moją amputowaną prawą ręką, prawą nogą, prawym uchem i okiem. Prawą połową mózgu.
Jestem inwalidą, pół-sierotą po sobie samym, kaleką twojej śmierci.
00:08, patrykmonasterski , mojości
Link Komentarze (17) »
środa, 06 lutego 2008
pierwsza

Za ile się ze mną prześpisz?
    Wydmuchałem jej dym papierosa w twarz, widziałem oburzenie i łzawiące oczy.
No co pan! Ja nigdy, nie dla pieniędzy!
    Wyciągnąłem z portfela pięćset  złotych.
Dość?
    Ha! Już się wahała. Ale pokręciła głową. Wyciągnąłem drugie tyle.
A teraz?
Gdzie mieszkasz?
    Jasne, zaprowadzę cię do mieszkania, a później będziesz przychodzić na żebry. Kurwa! Jak ja nienawidzę kurew!
Niedaleko jest hotel.

Była słaba, mała zakompleksiona dziewczynka z zimną cipką. Taki niewydarzony potworek powalający na ulicy bezpośrednim krokiem. Można się pomylić. A później te jej zapłakane oczy i tłumaczenie, że ona nigdy, ale to dwa miesiące czynszu, ona teraz nie będzie więcej musiała itp. Do następnego razu, pomyślałem.
Wiesz, miała takie włosy jak twoje, czekoladowe, z jasnymi słonecznymi pasmami. Mieniły się złotem i miedzią, drżały na wietrze, miękkie jak twój szlafrok, ten, w którym mnie przyjęłaś jako doręczyciela pizzy, miałaś grypę. Kochaliśmy się na waszym małżeńskim łożu. Ja już wtedy wiedziałem, że nie sposób cię nie kochać.
Nieważne.
Nie dałaś się złapać nawet na pięćdziesiąt tysięcy, oddałaś mi się za darmo, moja dziwko, moje pożądanie.

Kochałem cię tak do bólu. 

10:10, patrykmonasterski , mojości
Link Komentarze (2) »
wtorek, 05 lutego 2008
ode mnie

Magdaleno, kobieto mojego życia, porzuciłem dla ciebie rodzynki, sprzedałem mieszkanie i kupiłem maleńki domek pierwszych wakacji.

Właśnie dziś chciałem ci się oświadczyć.

Nikt nie zmyje twojej miłości ze ścian hotelowego pokoju.

 

PS. Zgodnie z wolą autorki informuję, że wpisów nie będzie, bo wciąż jest przez nie utożsamiana z nieżyjącą już bohaterką. 

14:52, patrykmonasterski , mojości
Link Komentarze (9) »
koniec

Jest północ. Wynajęłam pokój na cały tydzień, żeby nikt nam już nie przeszkadzał. Tak do bólu sami, tak samotni, że nawet miłość nie zetrze śladów krwi ze ścian. Taka twoja, bez futer, bez szminek i szpilek. Tak do bólu oczu naga i zwyczajna. Z twarzą porcelanowej lalki, twarzą zalaną łzami, porannym tuszem, kawałkami cienia. Te zwyczajne usta z resztką tłustej masy, kolor 058, zmieniłam na twoje życzenie. Taka czysta, świeżo narodzona. Z oczami rozwartymi, z bólem wpatrującymi się w sufit i kawałek okna, tak bokiem. Na zerwanych paznokciach stary lakier, na stopach odciśnięte jeszcze oczka kabaretek. Poskładałam wszystkie sukienki, kiedy przyjdziesz, wyciągnę je z kartonu. Zimno mi w palce. Widzisz? Lubisz, gdy rozchylam delikatnie wargi, tak, że można dotknąć zębów. Przez usta tak łatwo wejść mi w duszę. Jeszcze drga mi powieka, tak przedsennie. Ty mówiłeś: brak magnezu. Wiesz? Odeszłam od męża. Na stole, o tam, leżą papiery. Mamy dla siebie cały dom. I kota. I wielkie okno, na świat. Zawsze ci się podobało. Niewygodnie mi, zimno w nagie piersi, chłodno mędzy udami. Coś zalewa mi oczy, a ja jestem tak senna, wybacz, nie przetrę ich sama.


***
Młoda kobieta, stały gość, tak, i ona. Szybko!
Kobieta, lat 30, brunetka, wzrost-175, waga 54, samobójstwo, strzał w głowę. Do prosektorium. Pan ją znał?
To była kobieta mojego życia.
***

Kochany, nikt nie zmyje mojej miłości ze ścian hotelowego pokoju.

00:26, magdalenakasperska , mojości
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 04 lutego 2008
rip

Idę umrzeć.

Już czas. 

21:45, magdalenakasperska , mojości
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
następne
Archiwum
Listopad 2007
Grudzień 2007
Styczeń 2008
Luty 2008
Zakładki:
...
Edek i Ingie
O mnie.
Znajome-me
A...
K...
N(?)...
Znajomi-mi
J...
K...
M...
P...
R...

statystyka

Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog